-Może chcą panie herbaty lub kawy?- zapytał pan Józef Walaszczyk ubrany w garnitur, siedzący przy stole z ciemno brązowego drewna. Dorota nerwowo poruszyła się na krześle:
-Chętnie, poprosimy.
Pan Józef zniknął za drzwiami, a ja zaczęłam rozglądać się po pokoju. Ciemno brązowa drewniana podłoga idealnie komponowała się z jasnym dywanem. Ciemna skórzana kanapa, regał, stół i krzesła- wszystko z jednego kompletu, jakby ktoś zaprojektował je właśnie dla tego mieszkania, dla jednego człowieka. Myślałam, że w tym mieszkaniu na czwartym piętrze będzie dużo obrazów na ścianach, półkach, kilka starych sprzętów opowiadających o właścicielach pokoi. Niczego takiego nie znalazłam. Może jest to wynikiem trybu życia pana Józefa? W wieku 90 lat prowadzi samochód, własną firmę zajmującą się kaletnictwem, pisze książkę o swoim życiu i sam dba o swoje potrzeby.
Na regale znajdującym się między drzwiami a oknem, każda książka miała swoje miejsce, była niezastąpioną częścią idealnej całości. Pan Józef opowiadał nam jak przeżył dzięki szczegółom [1,2,3] oraz jak one były przyczyną jego upadków [4]. Przy każdej okazji przypominał nam, aby nigdy nie tracić wiary, że się uda i nie poddawać się [6]. Nie tylko wojna była dla niego ciężkim okresem- wiele razy później próbował otworzyć na nowo swój własny biznes.
-To Żydzi nauczyli mnie interesów i to jeszcze przed wojną.- wspomniał [5].
Z pozoru wydawało mi się, że mieszkanie to nie pasuje do starszej osoby. Uważałam, iż powinno wyglądać inaczej. Inaczej też powinien wyglądać świat siedemdziesiąt lat temu i inna powinna być historia nie ocalonych przez Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Niemożliwym jest cofnięcie tego co się wydarzyło, nie możemy znaleźć się w przeszłości. Nie należy też pozostawać obojętnym wobec historii, dlatego jedyne co może zrobić każdy z nas to pamiętać.
-Maybe, would you like some tea or coffee?- asked Mr. Józef Walaszczyk dressed in a suit. He was sitting at a dark brown wooden table. Dorota moved nervously on the chair:
-With pleasure, thank you.
Mr. Józef disappeared behind the door and I started to look around the room. Dark brown wooden floor went ideally with light carpet. Dark leather sofa, furniture set. Someone should designed this room for one man. I suspected to find stuff telling about owners of the room, many pictures on the walls, shelves in that room on fourth floor. I did not find anything like that. Perhaps it is because of Mr. Józef way of living? At 90th year old he drives a car, beads his leather-working firm, writes books and cares about himself.
Every book had its own place, was a irreplaceable part of perfect totality on a bookcase placed between door and window. Mr. Józef told us how he survived because of details [1,2,3] and how they were the reason of his failures [4]. At every opportunity he reminded us to never lose faith that it will be all right and to never give up [6]. The war was not the only one hard stage in his life–later he tried to open again his own business.
- About business I learned from Jews and it was just before the war.- he [5].
Firstly I thought this flat does not fit to an elderly person. In my opinion it should look different. Also the world should look different 70 years ago and the history of unsaved people through The Righteous Among the Nations. To retract this what happened is impossible, we can not find ourselves in the past. We also shouldn’t remain indifferent to history, so to remember is the only one thing which everyone of us can do.
wtorek, 5 maja 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)